Jedno z moich największych marzeń spełniło się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Nie wierzyłam w to, że mogę się znaleźć na takim wydarzeniu jak spotkanie Blogerek w tym samym dniu, czasie, a w trzech różnych miastach Warszawa - Poznań - Gdańsk.
Swoją drogą Poznań wspaniałe miejsce, bardzo przyjazne, sporo zieleni (gdzie nie gdzie parki, w których można usiąść na chwilę i złapać oddech), chodniki nawet przyjazne wysokim obcasom ;)
Na spotkanie Blogiń pojechałam pociągiem, równie miłe doświadczenie, ponieważ akurat przejazd umiliły mi te bardziej nowoczesne, zautomatyzowane środki lokomocji, a i Stacje PKP wyremontowane, piękne i pachnące, ostatni raz jechałam jakieś
5 lat temu, stąd moje zaskoczenie. ;)

