wtorek, 21 stycznia 2014

Jak każda mama zakochana...

Moje kochane bobcio (zdrobnienie od bobas, żeby nie było :P)

Zaskakuje mnie swoimi osiągnięciami każdego dnia, jeszcze dwa dni temu stresowałam się bardzo kiedy usiadał na podłodze bez oparcia, z racji tego, że nie kontrolował nagłego kładzenia się na wznak, co przyprawiało mnie o palpitację serca i czarną wizję wstrząśnienia mózgu...

Dziś jest ok, a nawet podsyłam filmik o tu : Bawię się :)

Jaka byłam głupia myśląc, że atrakcji na parę dni mam z grzywki, kiedy to moje dziecię, znalazło w sobie jeszcze większą chęć odkrywania. Co tam szuflada pod piekarnikiem, nie ma to jak dodatkowa dawka adrenaliny! Weźmy tą wyżej, tuż koło lodówki, a jak!
Dawaj na kolana, pełny wyprost jak w kościele, szuflada na pół otwarta, podciąga się do góry...

I widzisz tą iskrę w jego oczach, ten jęzor przez dziąsła ściśnięty i w głowie tą myśl: " Tak!! Jest!! Zrobię to!! Cały tam wlezę!!"
A tu masz Ci los!! Szuflada się bardziej wysuwa, no teraz to klapa, pod kątem wiszę...

Ja o mało zawał, bo widzę jak ręce nie wytrzymują ciężaru jak z impetem na płytki leci, co robić kiedy łapska w mięsie umaziane!!

A moje dzielne, nagle znajduje wyjście z opresji... Jedna rączka pod plecy, skręt tułowia potem druga i bach na brzuch... Uff...

Lekka duma mnie dosięgła, bo ja tu czarne wizje, a synek tak sprytnie wybrnął i guza nie ma ;) Zuch chłopak!

Brawo! Brawo! Wykrzyczę! :P

Takie fajne coś...

Zawsze podobały mi się wszelakie literki i inne gadżety na ścianę z imieniem bobaska...

Stwierdziłam, że dlaczego miałabym nie spróbować coś stworzyć od serca  dla serca mojego urwisowatego ;)

Ciuchcia moja mała zajawka od jakiegoś czasu i nie pytajcie dlaczego, bo nie wiem, ale zainspirowała mnie do stworzenia oto tego :)




Z pewnością upiększy synka pokój :)











A co tam...
Pokażę Wam również mój kącik...
Nieład artystyczny :P


Rodzinka Piozwierzaków :)

Przedstawiam wczorajszą inwencję twórczą :)

A oto cała rodzinka :) Kto wie może się powiększy :)




1) Piozebra :)



2) Piopegaz




3) Piosmok




4) Piorożec




5) Piożyrka




Cudne zwierzaki, a z maszyną pierwsze koty za płoty ;)

I jak się podobają?

niedziela, 19 stycznia 2014

SZCZEGÓLNY CEL TO ICH WSPANIAŁY DZIEŃ

DZIEŃ BABCI I DZIADKA

Więź dziecka z dziadkami jest niesamowicie silna, a miłość ta jest oczywiście uzasadniona...

A kto jak nie...

- babcia -
rozpieszcza, pozwala na wiele??
ucząc i bawiąc się przy tym wesele?
- dziadek -
na przygodne wyprawy zabiera?
majsterkowania uczy wyobraźni drzwi otwiera? 

Z tego oto powodu, mamuśka za siadła, wenę włączyła,
żeby od synunia dla dziadków coś pięknego stworzyła...


DLA DZIADZIUSIA :)


























DLA BABUNI I DZIADZIUNIA :)






W sumie z drugiej strony patrząc to dość ciekawa  sprawa, 
że czasem relacja mama - dziecko jest lekko zachwiana,
 kiedy to wnuczek - babcia mocne fundamenty mają 
i radośnie przy tym śpiewają ;)


Gryzaczek od firmy MAM

W konkursie organizowanym przez Bloggerkę Mamę Kubusia
 a znajdziecie ją tu: http://www.mama-kubusia.pl/

Wygraliśmy gryzaczek od MAM Baby


o taki :



 http://www.mambaby.com/pl/produkty/higiena-jamy-ustnej--gryzaki/gryzaki/cooler-507-11146-pl.html

I muszę Wam powiedzieć, że jest rewelacyjny...

Norbercik już miał w domku dwa gryzaczki, ale w ogóle nie lubił się nimi bawić, a ten przerósł moje oczekiwanie...
Potrafi na nim piłować dziąsełka w ciszy nawet przez 5-10 min radośnie przy tym gruchając ;)



A nagroda przyszła w sam raz na ząbkowanie :]



Radość aż bije na kilometr :)



I jest taki skupiony przy tym ;)

JESZCZE RAZ BARDZO DZIĘKUJEMY 
MAMIE KUBUSIA I  MAM BABY
ZA TĄ WSPANIAŁĄ NAGRODĘ, DZIĘKI KTÓREJ 
FUNKCJONUJĘ JESZCZE PRAWIDŁOWO :)

POZDRAWIAMY

piątek, 17 stycznia 2014

Moje dotychczasowe dokonania

Tutaj w tym oto poście, będę sukcesywnie dodawać co udało mi się stworzyć ;)

Nie mam ani podstaw ani doświadczenia w branży krawieckiej, ale staram się metodą prób i błędów co nieco tworzyć..
Na ten moment szyję co mi na myśl przyjdzie z biegiem czasu się zatrzymam na odpowiednim torze.. ;) Mam taką nadzieję :D

1) Będąc jeszcze z Norbercikiem w ciąży jako pierwsze dzieło uszyłam tą oto torebkę dla własnych potrzeb :)



2) Z obecnych dokonań jako pierwszy reklamuje się SZELESZCZĄCY MISIU, zamiast rączek ma dwie pętelki 


3) Jako, że moje dziecię chłopcem jest stworzyłam mu samochodzik




Się spodobał dostałam propozycję uszycia lali 
A oto i ona

4) Lala ma szeleszczący kapelusik :)


Wersja  ostateczna lali wygląda tak :)



5) A z racji tego, że pierwszego klienta szczególnie się traktuje to taki o to gratisik powędruje :)
                                                  Podusia do wózeczka 30x30



6) Dla Konkursu Roczkowego u Ksawusiowo to oto autko występuje :)



7) Stworzyłam coś jeszcze, ale to ukaże się po tym weekendzie :) 



8) Pio-zwierzaki znajdziecie w innym poście o tu: piozwierzaki

9) Pościel o wymiarach 90 x 150 




10) Serca dla serduszek :)


11) Dla synusia do pokoiku :)



12) Księżyc o dwóch twarzach :)