środa, 24 grudnia 2014
czwartek, 18 grudnia 2014
Świąteczne zachcianki...
W sumie nie nastawiałam się, aby uczestniczyć w jarmarku Bożonarodzeniowym, ponieważ może i serce do twórczych rzeczy mam to, niestety wszystkim po trochu nie da się zajmować...
Głównym zajęciem jest opieka nad synkiem, prowadzenie domu oraz gotowanie dla członków rodziny, ale moim hobby od blisko roku stało się szycie... Na początku były miśki z zasłonki, później bawełniane, następnie kołderki, ale z czasem zaczęłam szyć filcowe literki, ozdoby do pokoju, krok po kroku zbliżałam się do pewnego celu...
Kiedy tak sobie terkoczę na tej mojej maszynie zrozumiałam, że odnalazłam pasję, którą chciałabym się zająć, ponieważ szyjąc jedną torebkę wpadam na wizję kolejnej.. ;)
Głównym zajęciem jest opieka nad synkiem, prowadzenie domu oraz gotowanie dla członków rodziny, ale moim hobby od blisko roku stało się szycie... Na początku były miśki z zasłonki, później bawełniane, następnie kołderki, ale z czasem zaczęłam szyć filcowe literki, ozdoby do pokoju, krok po kroku zbliżałam się do pewnego celu...
Kiedy tak sobie terkoczę na tej mojej maszynie zrozumiałam, że odnalazłam pasję, którą chciałabym się zająć, ponieważ szyjąc jedną torebkę wpadam na wizję kolejnej.. ;)
wtorek, 9 grudnia 2014
Piękne torebki ;)
Wczoraj stworzyłam super pojemną, mega elegancką, filcową torebkę na przedramię, zapinaną na trzy zatrzaski magnetyczne.

Kieszonka z przodu torebki
Większa od mojej maszyny ;)
Niestety zdjęcia nie oddają rzeczywistego jej piękna :(

Torebka o wymiarach 50 x 40 x 25
Kieszonka z przodu torebki
Niestety zdjęcia nie oddają rzeczywistego jej piękna :(
Grafit
A dziś uszyłam kolejną piękną torbę
Przepiękna czerwony melanż plus szary i grafit
Ozdobiona filcowaniem na sucho
Zapinana na klapę z zatrzaskiem magnetycznym
sobota, 6 grudnia 2014
SZCZYTNY CEL
Słuchajcie, uprzejmie donoszę, że 10 wspaniałych kobiet stworzyło książkę, której dochód ze sprzedaży zostanie przekazany na szczytny cel... Na rzecz niedożywionym i ubogim dzieciom oraz osobom chorym... Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym
Jestem pod ogromnym wrażeniem, ponieważ w obecnych czasach, gdzie jest bezwzględna gonitwa za pieniądzem i swoimi ambicjami znalazł się ktoś kto pomyślał o innych...
Brawo dziewczyny, chylę naprawdę czoła, gratuluję każdej z osobna ;)
Więcej informacji o całej akcji znajdziecie u Marty, Magdy oraz Ani, jak również http://zwierzakipocieszaki.pl/ oraz Zwierzaki Pocieszaki
ZACHĘCAM DO KUPNA KSIĄŻKI, WARTO POMAGAĆ ;)
Kupiliśmy i my, jak tylko ją dostaniemy, oczywiście się nią z Wami pochwalę ;)
Ps. Zdjęcia podwędziłam dziewczyną z blogów ;)
niedziela, 23 listopada 2014
Rękodzieło maszynowe...
Muszę Wam powiedzieć, że coraz bardziej mi się podoba szycie torebek ;)
Wena czasem mnie porywa...
Witajcie, dawno mnie tutaj nie było, nie pisałam, bo w sumie nic mega specjalnego się u nas nie działo, ot takie zwykłe codzienne życie... A jeśli nie mam nic do powiedzenia, to po prostu nie piszę. Zaniedbałam Was, ale widzę, że Wy mnie nie opuszczacie i cieszę się bardzo ;)
Stuknęło nam na blogu 10000 wyświetleń, choć wcześniej myślałam, że nigdy nie będzie mi to dane ;)
Dziękuję Wam bardzo zatem...
Stuknęło nam na blogu 10000 wyświetleń, choć wcześniej myślałam, że nigdy nie będzie mi to dane ;)
Dziękuję Wam bardzo zatem...
wtorek, 11 listopada 2014
Długi weekend..
Weekend minął nam bardzo miło i sympatycznie w gronie rodziny z mojej strony ;)
Były szaleństwa dziadków z wnukiem, były rozmowy, ale również było aktywnie ;)
Po mojej długotrwałej kontuzji kostki wzięłam udział w 3 godzinnym Maratonie Zumby, który odbył się w hali sportowej w Rydzynie ;)
Również tam mogłam wystawić swoje rękodzieło, więc zaangażowałam do tego mojego brata oraz siostrzenicę męża ;)
Nic nie sprzedali, ale i tak zabawa była przednia ;)
A poniżej silna grupa pod wezwaniem ;)
Były szaleństwa dziadków z wnukiem, były rozmowy, ale również było aktywnie ;)
Po mojej długotrwałej kontuzji kostki wzięłam udział w 3 godzinnym Maratonie Zumby, który odbył się w hali sportowej w Rydzynie ;)
Również tam mogłam wystawić swoje rękodzieło, więc zaangażowałam do tego mojego brata oraz siostrzenicę męża ;)
Nic nie sprzedali, ale i tak zabawa była przednia ;)
A poniżej silna grupa pod wezwaniem ;)
Dziękuję bardzo wszystkim trenerkom za poprowadzenie hardcore-u, ale szczególnie Dagmarze i Andżelice, dziewczyny byłyście the best!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























